Figurki kosmitów i maski – dekoracje dla fanów science fiction

Półka fana science fiction ma zwykle problem odwrotny niż półka kolekcjonera: rzeczy jest dużo, ale pochodzą z dziesięciu różnych światów i nie tworzą całości. Statek z jednego filmu, figurka z drugiego, kubek z serialu.

Figurki kosmitów bez konkretnej licencji mają tu przewagę, o której rzadko się myśli: nie należą do żadnego uniwersum, więc pasują do wszystkich naraz.

Komplet trzech figurek kosmity z mackami wokół pyska, na okrągłej podstawce, druk 3D, 10 cm
Obcy z mackami wokół pyska i czworgiem ramion – własna podstawka trzyma figurkę stabilnie.

Obcy, który nie jest niczyim bohaterem

Komplet trzech figurek obcego to bryła zbudowana z klasycznych elementów gatunku: macki wokół pyska, czworo ramion, wydłużona czaszka. Każda figurka ma własną podstawkę, więc stoi stabilnie nawet na nierównej półce.

Wysokość 10 cm, komplet trzech sztuk, cena 35 zł.

Dlaczego trzy? Bo figurka obcego w liczbie pojedynczej czyta się jako pamiątka z filmu. Trzy identyczne sylwetki czytają się jako gatunek — i to zupełnie zmienia wrażenie.

Maski: dekoracja, która działa też jako rekwizyt

Maska smoka to półmaska zakrywająca górną część twarzy, z fakturą łusek. Maska goryla idzie dalej — to pełna maska na twarz, z gęstą fakturą futra i wyszczerzonymi kłami, w rozmiarze dla dorosłego, z gumką w komplecie.

Obie mają podwójne życie. Przez większość roku wiszą na ścianie jako element wystroju, a w okolicach Halloween albo karnawału schodzą na jeden wieczór.

To rozwiązanie znacznie sensowniejsze niż maska kupiona na jedną imprezę, która potem leży w szafie.

Maska goryla z druku 3D – gęsta faktura futra, wyszczerzone kły, kolor zielony
Maska goryla – pełna maska w rozmiarze dla dorosłego, przez resztę roku element dekoracji ściany.

Geometria zamiast realizmu

Osobny nurt, w którym dekoracje science fiction wyglądają najlepiej, to bryły low poly — modele zbudowane z płaskich ścianek zamiast gładkich krzywizn. Wyglądają jak obiekt wyrenderowany i zatrzymany w połowie obliczeń, co samo w sobie jest estetyką bliską gatunkowi.

W moim sklepie to figurka T-Rexa low poly 15 cm i figurka psa low poly. Obie mają ten sam język formy, więc dobrze wyglądają razem mimo zupełnie innych tematów.

Jeśli interesuje Cię ten kierunek szerzej, opisałem go we wpisie o panelach ściennych low poly.

Smoki na pograniczu gatunków

Fantasy i science fiction mieszają się na większości półek, więc warto wymienić też popiersie smoka 15 cm z płomienną grzywą i panel ścienny ze smokiem w kręgu.

Panel jest o tyle ciekawy, że działa na ścianie nad biurkiem — w miejscu, gdzie figurka by przeszkadzała, a pusta ściana wygląda nijako.

Jak zbudować spójną półkę

Trzy zasady, które wystarczą:

  1. Jeden kolor wiodący. Przy wydrukach jest to łatwe, bo kolor wybierasz przy zamówieniu. Czarny, srebrny albo biały — i cała grupa trzyma się razem mimo różnych tematów.
  2. Trzy wysokości. Coś na 10 cm, coś na 15 cm i coś płaskiego na ścianie za półką.
  3. Nie więcej niż siedem obiektów w jednym miejscu. Powyżej tego przestaje być kolekcją, a zaczyna być zagraceniem.

Prezent dla geeka, który ma wszystko

Prezent dla geeka jest trudny z jednego powodu: rzeczy z konkretnych franczyz ta osoba albo już ma, albo świadomie nie chce. Kupowanie figurki z serialu, którego nie oglądałeś, to loteria.

Bezpieczniejsze są przedmioty z gatunku, a nie z tytułu. Obcy bez nazwiska, smok bez uniwersum, geometryczna bestia. Nie kolidują z kolekcją i nie sugerują, że wiesz o czyichś upodobaniach więcej niż wiesz.

Drugi bezpieczny kierunek to kolor. Srebrne albo czarne wydruki wpisują się w prawie każdy wystrój, złote tylko w niektóre.

Czego się spodziewać po wydruku

Uczciwie, bo to wpływa na wybór miejsca: wydruk FDM ma widoczne warstwy. Przy fakturze łusek czy futra działają one na korzyść — podkreślają rzeźbę. Przy gładkich, dużych powierzchniach są bardziej widoczne.

Maski drukuję z myślą o noszeniu przez wieczór, nie o codziennym użytkowaniu. Nie są przeznaczone do sportu ani do miejsc, gdzie ograniczone pole widzenia byłoby niebezpieczne.

Chcesz inny gatunek albo inny rozmiar

Podane ceny dotyczą kompletów w rozmiarze 10 cm. Każdą figurkę drukuję też większą — 15, 20 czy 25 cm — a cena rośnie wraz ze zużyciem materiału i czasem pracy maszyny. Jeśli brakuje Ci gatunku, którego nie mam w sklepie, napisz: przygotuję model i wydrukuję go na zamówienie.

Drukuję w technologii FDM, najczęściej z PLA, maksymalny gabaryt pojedynczego elementu to 25 × 25 cm. Kolor wybierasz przy zamówieniu.

Najczęstsze pytania

Czy maska goryla pasuje na dorosłą twarz?

Tak, to rozmiar dla dorosłego, z gumką w komplecie. Przy nietypowym obwodzie głowy napisz — dostosuję model.

Czy da się zamówić figurkę obcego pojedynczo?

Standardowo sprzedaję komplet trzech sztuk, ale przy zamówieniu indywidualnym da się ustalić inaczej.

Czy drukujesz modele z konkretnych filmów?

Nie drukuję modeli objętych prawami autorskimi. Więcej na ten temat napisałem we wpisie o modelach z internetu a prawach autorskich.

Od czego zacząć półkę

Jeśli zaczynasz od zera — komplet obcych plus jedna większa figurka low poly. To dwa przedmioty, trzy różne wysokości i jeden kolor. Reszta dokłada się sama przez kolejne miesiące. Wszystko obejrzysz w kategorii figurki.

Mateusz
Mateusz

Nazywam się Mateusz i od ponad siedmiu lat zajmuję się drukiem 3D – najpierw po godzinach, dziś prowadzę własną pracownię Drukuje3D.com.

Do zawodu doszedłem praktyką, a nie dyplomem: zaczynałem od składania i kalibrowania własnych drukarek, a wiedzę poukładałem kursami z modelowania i przygotowania plików do druku. Części techniczne projektuję w Fusion 360 i SolidWorks, bo tam liczą się wymiary i pasowanie. Figurki, płaskorzeźby i panele rzeźbię w Blenderze. Do szybkich poprawek i do plików, które klient chce obejrzeć sam, sięgam po Tinkercada i FreeCAD-a, a wydruki przygotowuję w PrusaSlicerze i Bambu Studio.

Drukuję w technologii FDM z PLA, PETG, ABS i TPU: od figurek i dekoracji po części zamienne i krótkie serie dla firm. Każdy produkt w sklepie i każdy poradnik na blogu powstaje z rzeczy, które sam wydrukowałem – razem z błędami, na których się tego nauczyłem.

Artykuły: 114