Symbole egipskie i ich znaczenie – Anubis, Horus, skarabeusz

Starożytny Egipt zostawił po sobie system znaków, który przetrwał trzy tysiące lat — dłużej niż większość religii i wszystkie ówczesne państwa. Część z tych znaków funkcjonuje do dziś, choć zwykle w oderwaniu od pierwotnego sensu.

Symbole egipskie warto znać, zanim powiesi się je na ścianie. Każdy z nich coś znaczył i znaczenia te są zaskakująco konkretne.

Panel ścienny z płaskorzeźbą skarabeusza z ażurowymi skrzydłami, druk 3D, 24 cm
Skarabeusz – znak odrodzenia, oparty na obserwacji zachowania żuka gnojarza.

Oko Horusa — ochrona i zdrowie

Oko Horusa, zwane też wadżet, to prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny znak egipski na świecie. Przedstawia oko sokoła z charakterystycznym rysunkiem pod spodem.

Mit tłumaczy jego pochodzenie: Horus stracił oko w walce z Setem o tron po zamordowanym ojcu. Oko zostało odtworzone, i stąd wzięło się jego znaczenie — przywrócenie tego, co utracone, uzdrowienie, całość po rozbiciu.

Noszono je jako amulet ochronny, umieszczano na sarkofagach i malowano na dziobach łodzi, żeby „widziały” drogę. Ciekawostka: części oka odpowiadały ułamkom używanym w egipskiej matematyce przy odmierzaniu zboża.

Panel ścienny z Horusem przedstawia sokoła — wcielenie boga, do którego oko należy.

Anubis — przewodnik, nie bóg śmierci

Anubis jest zwykle opisywany jako bóg śmierci i to spore uproszczenie. Był bogiem balsamowania i przewodnikiem zmarłych — tym, który prowadzi przez przejście, a nie tym, który je powoduje.

Jego najważniejsza rola to ważenie serca. Serce zmarłego kładziono na szali naprzeciw pióra bogini Maat, uosabiającego prawdę i porządek. Serce lżejsze od pióra oznaczało życie wieczne, cięższe — pożarcie przez potwora Ammit.

Głowa szakala nie jest przypadkowa: szakale kręciły się wokół cmentarzy, więc uczyniono z nich strażnika zamiast zagrożenia.

Panel z Anubisem pokazuje właśnie tę charakterystyczną głowę z wydłużonymi uszami.

Skarabeusz — odrodzenie

Skarabeusz znaczenie ma jedno z najciekawszych, bo wywiedzione z bezpośredniej obserwacji przyrody.

Żuk gnojarz toczy przed sobą kulę i składa w niej jaja. Egipcjanie widzieli, że z martwej kuli wychodzą żywe żuki, i uznali to za obraz samoistnego odrodzenia. Toczenie kuli skojarzyli z wędrówką słońca po niebie — stąd bóg Chepri, przedstawiany jako żuk toczący słońce.

Amulety w kształcie skarabeusza były najpopularniejszymi w Egipcie. Umieszczano je na miejscu serca zmarłego, często z inskrypcją proszącą serce, by nie zeznawało przeciw właścicielowi na sądzie.

Panel ze skarabeuszem to ten właśnie motyw.

Panel ścienny z płaskorzeźbą Horusa – głowa sokoła w koronie, hieroglify i symbole ankh
Panel z Horusem – sokół, którego oko stało się najbardziej rozpoznawalnym egipskim amuletem.

Mumia i maska pogrzebowa

Mumifikacja nie była obrzędem samym w sobie — wynikała z konkretnego przekonania. Egipcjanie uważali, że dusza potrzebuje zachowanego ciała, żeby do niego wracać. Stąd siedemdziesiąt dni pracy nad jednym zwłokami i cały przemysł wokół tego.

Maska pogrzebowa miała zapewnić rozpoznanie: przedstawiała idealną, młodą wersję twarzy zmarłego, żeby dusza trafiła tam, gdzie trzeba.

Panel z mumią faraona nawiązuje do ikonografii tych masek.

Inne znaki, które warto znać

Symbol Co oznaczał
Ankh Życie, klucz życia — znak najczęściej trzymany przez bogów
Djed Stabilność, kręgosłup Ozyrysa
Lotos Odrodzenie, bo zamyka się na noc i otwiera o świcie
Ureusz Kobra na czole faraona, władza i ochrona
Pióro Maat Prawda i porządek świata, przeciwwaga serca

Dekoracje w stylu egipskim bez przesady

Dekoracje w stylu egipskim mają jedną pułapkę: łatwo przekroczyć granicę między nawiązaniem a scenografią. Cztery zasady, które to porządkują.

Jeden motyw wiodący. Nie wszystkie cztery panele naraz w jednym pokoju. Jeden na ścianie działa mocniej niż komplet.

Kolor stonowany. Złoto jest oczywiste, ale bardzo szybko przechodzi w kicz. Czerń, grafit i piaskowy beż są bliższe oryginałom, które przecież były kamienne.

Przestrzeń wokół. Płaskorzeźba potrzebuje pustej ściany po bokach. Wciśnięta między półkę a szafę traci cały efekt.

Światło z boku. To najważniejsze. Płaskorzeźba istnieje dzięki cieniom — oświetlona na wprost robi się płaska.

Gdzie powiesić panel

Wszystkie panele mają 24 cm i kosztują 60 zł. To rozmiar, który działa w trzech sytuacjach:

  • Nad biurkiem — pojedynczy panel na wysokości wzroku osoby siedzącej.
  • W przedpokoju — płaski, więc nie zahacza o rękaw.
  • W grupie po trzy — na ścianie klatki schodowej albo w szerokim korytarzu, w odstępach po 10 cm.

Więcej o budowaniu kompozycji z kilku paneli napisałem we wpisie o art wall.

Egipt a inne mitologie na ścianie

Jeśli interesują Cię motywy mitologiczne szerzej, o Meduzie, Minotaurze i Anubisie pisałem w osobnym wpisie o dekoracjach mitologicznych.

Praktyczna uwaga do łączenia: motywy z różnych kręgów kulturowych zestawione obok siebie wyglądają przypadkowo. Lepiej trzymać jedną mitologię na jednej ścianie.

Inny rozmiar albo inny wzór

Podane ceny dotyczą rozmiarów opisanych w karcie produktu. Panele drukuję też większe, a figurki i doniczki w innych wysokościach — napisz, jaki rozmiar Cię interesuje, a podam cenę.

Jeśli szukasz motywu, którego nie mam w sklepie, przygotuję model na zamówienie. Drukuję w technologii FDM, maksymalny gabaryt pojedynczego elementu to 25 × 25 cm, kolor wybierasz przy zamówieniu.

Najczęstsze pytania

Czy oko Horusa i oko Ra to to samo?

Nie. Oko Horusa to ochrona i uzdrowienie, oko Ra wiąże się ze słońcem i jego niszczącą mocą. Bywają mylone, bo wyglądają podobnie.

Czy da się zamówić panel z ankh albo innym symbolem?

Tak, przygotuję model na zamówienie. Napisz, który symbol Cię interesuje.

Jak powiesić panel?

Panele mają z tyłu otwór do zawieszenia na wkręcie albo gwoździu. Są lekkie, więc nie wymagają kotwienia.

Który wybrać na początek

Jeśli zaczynasz od jednego panelu — skarabeusz, bo jego symbolika jest najbardziej uniwersalna, a wzór najbardziej graficzny. Anubis działa mocniej, ale jest znacznie bardziej dosłowny. Wszystkie obejrzysz w kategorii panele ścienne.

Mateusz
Mateusz

Nazywam się Mateusz i od ponad siedmiu lat zajmuję się drukiem 3D – najpierw po godzinach, dziś prowadzę własną pracownię Drukuje3D.com.

Do zawodu doszedłem praktyką, a nie dyplomem: zaczynałem od składania i kalibrowania własnych drukarek, a wiedzę poukładałem kursami z modelowania i przygotowania plików do druku. Części techniczne projektuję w Fusion 360 i SolidWorks, bo tam liczą się wymiary i pasowanie. Figurki, płaskorzeźby i panele rzeźbię w Blenderze. Do szybkich poprawek i do plików, które klient chce obejrzeć sam, sięgam po Tinkercada i FreeCAD-a, a wydruki przygotowuję w PrusaSlicerze i Bambu Studio.

Drukuję w technologii FDM z PLA, PETG, ABS i TPU: od figurek i dekoracji po części zamienne i krótkie serie dla firm. Każdy produkt w sklepie i każdy poradnik na blogu powstaje z rzeczy, które sam wydrukowałem – razem z błędami, na których się tego nauczyłem.

Artykuły: 114