Panele Ścienne

Panele ścienne z druku 3D to płaskorzeźby do powieszenia – forma, która stoi gdzieś pomiędzy obrazem a rzeźbą. W przeciwieństwie do grafiki mają realną głębokość, więc rzucają cień, który zmienia się razem ze światłem w pokoju. To ten cień jest tu właściwą dekoracją.

W tej kategorii jest dziesięć modeli. Wszystkie mają 24 cm szerokości i kosztują 60 zł. Każdy drukuję 3D z ekologicznego PLA, pojedynczo po złożeniu zamówienia, w wykończeniu kamiennym, marmurowym, złotym, srebrnym albo białym.

Trzy rodziny, których nie warto mieszać

To najważniejsza informacja przy wyborze, zwłaszcza jeśli planujesz więcej niż jeden panel.

Geometryczne low poly – wilk, niedźwiedź grizzly, Minotaur, Anubis i Horus. Bryły zbudowane wyłącznie z płaskich, ostro odciętych ścianek, bez ani jednej zaokrąglonej powierzchni. Kanciaste, nowoczesne, mocno kontrastowe w świetle bocznym.

Modelowane realistycznie – Meduza, Smok w Kręgu, Smok Koronowany i Mumia Faraona. Płynne formy, miękkie przejścia, detal budowany fakturą zamiast krawędzią.

Seria egipska – Anubis, Horus, Mumia Faraona i Skarabeusz. Te cztery łączy tło: gęste kolumny hieroglifów i symbole ankh wypełniające całe pole wokół postaci. Można je powiesić jako komplet, bo tworzą spójną opowieść.

Jeśli wieszasz kilka paneli na jednej ścianie, trzymaj się jednej rodziny. Low poly zestawione z realistycznym wygląda przypadkowo, mimo że każdy z osobna jest dobry. Opisuję te różnice szerzej we wpisie o panelach low poly i w tekście o dekoracjach mitologicznych.

Czym to się różni od obrazu

Obraz wygląda tak samo o każdej porze dnia. Płaskorzeźba nie – rano, gdy światło pada z okna pod ostrym kątem, cienie są długie i relief jest najbardziej dramatyczny; wieczorem przy lampie rysunek cienia jest zupełnie inny.

To zarazem zaleta i ograniczenie. Panel ścienny 3D wygrywa tam, gdzie liczy się zmienność i faktura. Przegrywa tam, gdzie potrzebny jest kolor i duża powierzchnia – 24 cm to akcent, a nie wypełnienie pustej ściany nad kanapą. Porównanie obu rozwiązań rozpisałem we wpisie o tym, czym panel ścienny różni się od obrazu.

Montaż – i jedna ważna różnica między modelami

Panele są lekkie, bo mają puste wnętrze, więc w większości przypadków nie trzeba wiercić.

  • Taśma montażowa dwustronna – najprostsze rozwiązanie. Trzyma dobrze na gładkiej, zagruntowanej ścianie; na tynku strukturalnym i tapecie sprawdza się gorzej.
  • Rzepy samoprzylepne – pozwalają zdjąć panel do odkurzenia i powiesić z powrotem.
  • Kołek i wkręt – rozwiązanie na stałe.

Tu wymaga podkreślenia rzecz, o której łatwo zapomnieć przy zamawianiu: gotowe otwory montażowe w narożnikach ramy mają tylko trzy najnowsze modele – Horus, Mumia Faraona i Skarabeusz. Pozostałe siedem paneli jest przeznaczonych do wieszania na taśmie albo na rzepach. Jeśli przy którymś z nich wolisz kołek, napisz w uwagach do zamówienia, a dodam z tyłu otwór montażowy – to żaden dodatkowy koszt, ale muszę o tym wiedzieć przed drukiem.

Kolor: dlaczego kamień wygrywa

Przy panelach wykończenie kamienne i marmurowe robi coś, czego nie robi przy innych produktach: przestają wyglądać jak tworzywo. Matowa, lekko ziarnista powierzchnia w połączeniu z głębokim reliefem czyta się jak fragment detalu zdjętego z elewacji.

Złoto i srebro dają efekt zupełnie inny – bardziej ozdobny, bliższy metalowej plakiecie. Biel jest najbardziej neutralna i najlepiej pokazuje samą formę, a przy tym najłatwiej przyjmuje farbę, jeśli planujesz pomalować panel samodzielnie.

Przy motywach antycznych – całej serii egipskiej i Meduzie – kamień jest wyborem najbardziej oczywistym i zwykle najlepszym.

Galeria na ścianie

Pojedynczy panel działa jako akcent, ale kilka ułożonych razem to już art wall – kompozycja, która wypełnia ścianę.

Trzy rzeczy, które decydują o efekcie: wyrównanie do mebla stojącego pod ścianą, a nie do samej ściany; odstępy rzędu 5–8 cm między elementami; nieparzysta liczba obiektów. Całą procedurę, razem z rozkładaniem układu na podłodze przed wierceniem, opisałem w poradniku o budowaniu galerii na ścianie.

Panele dobrze łączą się też z innymi dekoracjami w tym samym wykończeniu – ażurowymi motylami jako lżejszymi akcentami między nimi albo z figurkami na półce pod spodem.

Głowa zwierzęcia zamiast trofeum

Wilk i niedźwiedź to najbardziej uniwersalne motywy w całej serii i zarazem odpowiedź na konkretną potrzebę: forma trofeum myśliwskiego bez trofeum. Ta sama rola we wnętrzu, kilkadziesiąt gramów zamiast kilku kilogramów i montaż bez wiercenia.

Rozwijam ten wątek we wpisie o głowie zwierzęcia na ścianę.

Ograniczenia, o których warto wiedzieć

  • Nie nad kaloryferem ani kominkiem. PLA mięknie w okolicach sześćdziesięciu stopni, a nad grzejnikiem powietrze bywa cieplejsze, niż się wydaje.
  • Nie w pełnym słońcu przez cały dzień. Przy stałej ekspozycji kolor z czasem zblaknie.
  • To dekoracja wewnętrzna. Na zewnątrz PLA nie przetrwa sezonu – jeśli potrzebujesz czegoś na taras, napisz, wykonam z innego tworzywa.
  • Czyść pędzelkiem, nie ściereczką. W głębokich zagłębieniach reliefu szmatka nie da rady, a przy ażurze Skarabeusza może zahaczyć o cienką żyłkę.

Najczęstsze pytania

Ile waży panel?

Kilkadziesiąt gramów – wnętrze jest puste, więc panel 24 cm jest znacznie lżejszy, niż wygląda. Dlatego taśma montażowa w zupełności wystarcza.

Czy rama i tło są osobnymi elementami?

Nie, całość jest wytłoczona w jednej bryle. Nic nie trzeba dokupować ani składać – panel wychodzi z drukarki gotowy do powieszenia.

Czy da się zamówić większy rozmiar?

Do pewnego stopnia. Maksymalny gabaryt pojedynczego elementu w mojej pracowni to 25 × 25 cm, więc 24 cm to praktycznie maksimum. Większe panele dzielę na części i skleja się je na ścianie – napisz, powiem, czy w Twoim przypadku ma to sens.

Czy zrobisz panel z innym motywem?

Tak, to standardowe zlecenie projektowe. Opisz, co Cię interesuje – wycenię osobno projekt i druk.

Jak czyścić panel?

Miękkim pędzelkiem do kurzu. Nie myj w zmywarce ani gorącą wodą – szerzej piszę o tym w tekście o myciu wydruków 3D.

Wyświetlanie wszystkich wyników: 11Posortowane według najnowszych